|
|||||||||||||||||||
| Walentynki w Rialto |
|
14.02 zapraszamy na Walentynki w kinie Rialto. W repertuarze Big Love i Odrobina nieba, oprócz tego dodatkowe niespodzianki. Szczegółowy repertuar:
11:30 - Muppety
13:30 - Róża
15:30 - Odrobina nieba
18:00 - Big Love
20:00 - Odrobina nieba
22:00 - Big Love |
| Ferie w Rialto |
|
Tradycyjnie czas ferii to czas codziennych seansów dla najłodszych. W tym roku zaobaczymy: Muppety, Piękną i bestię, Ale cyrk! oraz Przygody kota Filemona. Zaplanujcie sobie czas już dzis! |
| Dziewczyna z tatuażem - pokazy w 4K |
|
Specjalne pokazy "Dziewczyny z tatuażem" w rozdzielczosci 4K - 28.02. |
| Poznańska premiera "Zemsta doktora La Morte" |
|
Poznańska premiera "Zemsta doktora La Morte" - niedziela 26.02.0212, godz. 20:00
„Zemsta doktora La Morte” to trzecia część przygód Inżyniera Walczaka - detektywa, polskiego Jamesa Bonda, współczesnego kapitana Żbika. Tym razem zdesperowany doktor La Morte spróbuje wystrzelić Polskę w kosmos.
Wcześniejsze części: „Kolia Księżnej Romanowej” i „Walczak retro agit” mają grono wiernych fanów. „Zemsta...” może okazać się i dla nich sporą niespodzianką - jest zrobiona z o wiele większym rozmachem, z użyciem bardziej profesjonalnych środków, dopracowana w każdym szczególe. Dzisiejsza technika umożliwiła twórcom m.in. na odtworzenie klimatu filmów lat 50-tych i 60-tych - tylne projekcje. Rekwizyty, za które odpowiadała Paulina Mikucka oraz Jarosław Świerczek, stanowią w większości autentyczne przedmioty z lat 70-tych - książki, gazety, radia, telewizory, nawet samochody. Charakteryzatorka Agnieszka Wolska stworzyła bohaterów żywcem wyjętych z minionej epoki. A te wszystkie zabiegi głównie po to, by w lekki i zabawny sposób zagrać konwencją. Akcja filmu rozgrywa się współcześnie, choć bohaterowie zatrzymali się w czasie kilkadziesiąt kolorowych lat temu. Walczak porusza się w dzisiejszym świecie - swoją warszawą mija elektrownie wiatrowe, z okna szpitala z lat 70-tych widzi wieże Sea Towers.
Taka koncepcja pozwoliła reżyserowi na radosny powrót do lat dzieciństwa i młodości połączony z zachwytem nad Polską współczesną i pozostawiła miejsce na polemikę z dzisiejszą sytuacją naszego kraju. - W latach 70 tych fascynuje mnie wszystko: Bolek i Lolek, Bareja, czeskie ołówki z automatem, które mieli wszyscy – mówi reżyser. Filmy Tomczaka to też swego rodzaju kronika współczesności. Widzimy w nich miejsca Trójmiasta w historycznych odsłonach. W „Kolii Księżnej Romanowej” pojawia się Grand Hotel przed remontem, podobnie ul. Świętojańska w „Walczak retro agit”, jest też Kino Polonia i Opera Leśna, które zaraz po zdjęciach do „Zemsty doktora La Morte” zostały odpowiednio – zlikwidowane i gruntownie przebudowane.
Film powstawał 5 lat. Zdjęcia trwały od 2008 roku. Łącznie ze statystami zagrało w nim ponad 200 osób. Wyzwanie było tym większe, że przeważającą część ekipy i obsady stanowili amatorzy. Główną rolę kobiecą gra Karolina Adamska - jedyna profesjonalna aktorka na planie, absolwentka Studium Wokalno-Aktorskiego przy Teatrze Muzycznym w Gdyni. Poza nią na ekranie zobaczymy artystów m.in.: Romana Przylipiaka – (niezależny reżyser, aktor, muzyk, performer) – w roli porucznika Olszewskiego, Wojciecha Wenturę (muzyk, performer) – w roli Doktora la Morte, Krzysztofa „Leona” Dziemaszkiewicza (performer, tancerz i choreograf) w roli iluzjonisty, Arka Hronowskiego (jednego z największych animatorów kultury w Sopocie ) - w roli konferansjera, Jarka Janiszewskiego (wokalista, konferansjer, performer) w roli prezydenta, Kazimierza Sobczaka (pisarz, publicysta, performer) w roli legendarnego majora Tomczyka, kultowej postaci występującej we wszystkich trzech filmach z cyklu.
Trwające 63 dni zdjęcia są mocną stroną „Zemsty...” Ich autorem - we współpracy z Przemysławem Reichelem i Jarosławem Klechowiczem - jest Mateusz Macur. Kręcono w różnych miastach Polski: głownie w Trójmieście, a także w Warszawie, Opolu, Pile, Piątku oraz w plenerach na Kaszubach i w Borach Tucholskich.
Praca nad ścieżką dźwiękową do tej części przygód Inżyniera okazała się spełnieniem marzeń Artura Tomczaka. - Nareszcie udało mi się zrealizować film z własną muzyką - mówi. Nie byłoby to możliwe bez współpracy z innymi muzykami, zespołem afropol (Marcin Majkowski, Sebastian Ślusarczyk, Mariusz Kawalec) oraz z Jackiem Kuleszą, chórem Juwentus z Tczewa pod dyrygenturą Joanny Klekowieckiej oraz wielu innymi muzykami związanymi z trójmiejską sceną muzyczną. Powiedzmy sobie szczerze, nie wszyscy z nas znają nuty, ale na pewno mieliśmy doskonałe wyczucie, jak ta muzyka ma brzmieć - mówi Tomczak.
|








Wenecja, rok 1763. Pisarz Lorenzo da Ponte prowadzi rozpustne życie. Kiedyś był księdzem, ale liczne skandale i romanse sprawiły, że został wydalony do Wiednia. Wspierany przez przyjaciela i mentora, Giacomo Casanovę, zostaje przedstawiony ulubionemu kompozytorowi cesarza - Salieriemu i nowoprzybyłemu na dwór Wolfgangowi Amadeuszowi Mozartowi. Próbując zaszkodzić karierze Mozarta, Salieri przekonuje cesarza Józefa II, by ten zatrudnił nieznanego libertyna, jako autora libretta do "Wesela Figara". Stanie się jednak inaczej. Namiętny charakter da Ponte, który znów zakochał się do szaleństwa i jego sentymentalne spacery po Wiedniu posłużą mu także za inspirację do napisania genialnego libretta do jednego z najpiękniejszych i najmocniejszych dzieł Mozarta - "Don Giovanniego".










